czwartek, 18 lipca 2013

Frywolitkowe szaleństwo ...

Zwyczajnie się rozkochałam.. zakochałam ... Wędrując w cyber przestrzeni odkryłam cudeńka tworzone za pomocą frywolitki .. Szperałam.. oglądałam .. W końcu się zawzięłam .. Zatapiając się w blogu Renulka postanowiłam spróbować. Nie było łatwo . W plątaninie nitek raz popadałam w zwątpienie innym zaś radę postanawiałam dopiąć swego .. I tak korzystając z pomocy innych za pośrednictwem lekcji Koronczarki nauczyłam się nitką wywijać.. Zabrałam się za igłę, bo czułenko do tej pory jakoś mnie odstrasza.
Tak zaczęła się moja przygoda . Pierwsza serwetka on line z Renulkiem. Nie idealna a jednak dumą napawająca ..
Dziś dłubię sobie sama licząc na olśnienie . Wymyślam kolejne rządki ..
 Nad nadaniem kształtu popracować muszę ... Mimo to, jako, ze to pierwsze moje dzieło i tak  dumna jestem..
Tymczasem zabrałam się za nowe dłubanie a to pierwsze efekty ..



Czas przez palce ucieka a ja kradnę chwile.

W międzyczasie powstało kilka serwet . Anioły czekają na swój wielki finał . Mam nadzieję, że każda z tych prac znajdzie chętnego. Miło by b...