niedziela, 29 maja 2016

Skradzione chwile w wirującym czasie

Wszystko było nie tak, los podstawiał nogę. Czas dawał w kość ale już zaczynam się zbierać do kupy. Rekonwalescencję sobie zaserwowałam. Pomiędzy aniołami serwetka się plecie.





W międzyczasie kilka podkładek pod kubeczki powstało i serwetek kilka.




środa, 11 maja 2016

Serwetka wciąż rośnie . Cieszę się bardzo , bo nie robię jej sama.

Dla zainteresowanych kolejne rzędy . Z braku czasu nieogarnięta jakaś jestem i chyba na zdjęciu źle opisałam numery rzędów . Tak czy siak są to trzy ostatnie ..






 Mam nadzieję, że dobrze wszystko oznaczyłam i dość zrozumiale. Robiłam to po raz pierwszy .. Po raz pierwszy zresztą porwałam się na kombinowanie ze wzorem. Efekt mnie zadowala. Poza tym wiem, że kilka z dziewczyn też postanowiło spróbować. Mam nadzieję podziwiać efekty tej pracy. Sama jeszcze jestem raczkującą frywolytanką.. Choć na dzień dzisiejszy frywolytanką się nazwać to i tak wiele. Gdzie mi do tych sprytnych łapek frywolitkujących  znacznie dłużej jak ja.
Dlatego też bardzo się cieszę, że spodobało im się to , co zdołałam zrobić. Dzięki dziewczyny . W razie kłopotów pytajcie w miarę możliwości postaram się pomóc ..

Czas przez palce ucieka a ja kradnę chwile.

W międzyczasie powstało kilka serwet . Anioły czekają na swój wielki finał . Mam nadzieję, że każda z tych prac znajdzie chętnego. Miło by b...