czwartek, 12 grudnia 2013

Świąteczne przygotowania nabierają rozpędu ..

Cudne te wszystkie ozdoby ... nie jakieś tam chińskie ale nasze własne .. Naoglądałam się , napodziwiałam ... I tylko cena troszkę mnie zmartwiła... Wiem wiem , robota rąk własnych cenna jest ..
Jako, że portfel mój wcale pękaty nie jest a ja lubię sama coś zrobić zakasałam rękawy i wzięłam się do roboty ...
I takim to sposobem karczochowe bombki spod palców mych wyszły ...
Z frywolitka oswojona nieco  postanowiłam także i z niej parę cudów zrobić.. I choć perfekcyjne nie są dumna z nich jestem :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszelkie uwagi i sugestie dziękuję ... To słowa zostawione przez Ciebie pozwolą mi rozwijać moją pasję ...

Czas przez palce ucieka a ja kradnę chwile.

W międzyczasie powstało kilka serwet . Anioły czekają na swój wielki finał . Mam nadzieję, że każda z tych prac znajdzie chętnego. Miło by b...